EuroUnia

Cieszycie się, że macie nowe drogi i parę innych nowych rzeczy? Można sobie marudzić na nasze drogi, itp. ale ostatnio sporo remontów na drogach widzę, a przy prawie każdym z nich szyld z logo Unii, czyli coś nam płacą. Zawsze byłem eurozwolennikiem (fajny wyraz) i tym bardziej te drogi mnie cieszyły.

Ale chyba dałem się nabrać, podobnie jak podejrzewam wiele innych osób. Sygnały negatywne nie są przytłaczające, ale co najmniej zastanawiające. Trzy sprawy w ostatnich kilku dniach skupiły moją uwagę:

  • cukier - podobno już więcej jemy niż produkujemy; unia wprowadziła u nas takie ograniczenia produkcji, że wymusiła konieczność importu; zawsze radziliśmy sobie świetnie z cukrem, a teraz musimy zamykać cukrownie i przywozić cukier z zachodu; gdzie tu sens?
  • dorsz - unia chce ograniczać połowy dorsza w Bałtyku; OK, sprawy dokładnie nie znam, ale "nieurzędni" unii twierdzą, że dorsza jest bardzo dużo; ale UE ograniczenie chce i tak wprowadzać i zastanawia mnie to głównie po tym, co się dzieje z cukrem,
  • i oscypek - sprawa, o której właśnie mówią; unia zakazała sprzedaży owczego sera w kwietniu, mogą być sprzedawane tylko od maja do (chyba) września; do tego oczywiście odpowiedni kształt, opakowanie, itp.; god damn it, o co chodzi? to nie jest trochę przesada?

Oczywiście są też inne sprawy jak krzywizna banana, kolor marchewki czy zakaz bigosu, bo to potrawa zepsuta i nieświeża - to już niemal przysłowiowe sprawy. Ale tamte trzy to dla mnie nowość i jestem trochę w szoku. Ciekawe co z tego wszystkiego wyniknie dla nas, Polaków.


Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Komentarze do wpisu „EuroUnia”

  1. reod
    13 kwietnia 2008 @ 09:48

    Serce roście, naród się budzi ;-)

  2. 13 kwietnia 2008 @ 10:24

    http://www.prawica.net/node/8591 – tu jest dość ciekawy artykuł w kwestii dorsza (nie do końca się z nim zgadzam, przynajmniej w kwestii prywatyzacji akwenów – lepiej byłoby gdyby po prostu samorząd je wynajmował).

    UE wykazuje się głupotą, ale rybacy nie są wcale mądrzejsi.

  3. 13 kwietnia 2008 @ 10:48

    „zawsze radziliśmy sobie świetnie z cukrem”
    A czy to przypadkiem nie u nas kilka lat temu były co chwila głośne afery związane z przemysłem cukrowym ?

    PS. Masz coś zwalony label „Treść” przy dodawaniu komcia

  4. alek
    13 kwietnia 2008 @ 12:24

    Z bagnem niestety tak jest, że nie widać gdzie się wlazło dopóki nie zacznie się tonąć ale wtedy jest już zwykle za późno, żeby się wycofać.

  5. 13 kwietnia 2008 @ 12:48

    Z tym cukrem to podobno sami wybiegliśmy przed szereg i pozamykaliśmy cukrownie chociaż wcale nie było to konieczne. Tzn. Unia wprowadziła program zmniejszania produkcji cukru polegającym na rekompensatach finansowych za zmniejszenie produkcji. A ponieważ chodziło o grube miliony to u nas się na nie cukrownie rzuciły bo nie potrafią myśleć na dłużej niż pół roku :-). I kasę wzięły, ale cukru produkują za mało.

  6. a
    13 kwietnia 2008 @ 20:28

    cóż dodać...? :D

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg