Coraz więcej pomysłów mam na jakiś serwis WWW. Spisuję je w jednym miejscu. Ale moja lista wcale się bardzo nie wydłuża. Nie mam czasu na robienie wszystkich, ani kasy na programistów (jeszcze). A jak mam wolną chwilę, to kończę ten jeden jedyny, który już jako tako żyje. A przez to coraz częściej gdzieś w Internecie pojawia się serwis oparty na dokładnie takim pomyśle, jak ja miałem. I zazwyczaj kończy się to wykreśleniem mojego pomysłu z magicznej listy.
Właśnie znalazłem kolejny. Ech, cierpię.




Komentarze do wpisu „Another one bites the dust...”
Jeszcze mi powiedz, że wydaje ci się, że tylko Ty tak masz?
: )
Bynajmniej! Pisałem, bo wiedziałem, że tu mnie wiele osób zrozumie. :)