Na uczelni na tym semestrze mamy Javę. Nigdy mnie ten język jakoś nie przekonywał, ale sama możliwość nauczenia się nowego powoduje, że chce mi się tam jechać w weekend. A poza tym jak mam jakiekolwiek informacje do przetrzymania (nawet spłatę kredytu) to zamiast utworzyć dokument w jakiś pakiecie biurowym, otwieram Eclipse i piszę jakiś system do trzymania tych danych. I każdy taki napisany system daje mi niewiarygodne szczęście. Kiedyś się łudziłem, że mogę robić co innego. Ale teraz zdecydowanie związałem się z programowaniem i dobrze mi z tym.
Mam na imię Piotrek, rocznik '83. W czasach dla niektórych niepamiętnych, kiedy w świecie komputerów królowały Atari i Commodore, zainteresowałem się tym światem. Zaczynając od gier i prostego programowania doszedłem do własnej firmy programistycznej. Dzisiaj, poza wszystkim, co związane z IT, lubię grać na basie, czytać i podróżować, najchętniej do Gdańska (gdzie bywam często) albo USA (gdzie jeszcze nie byłem...). Interesuję się polityką, gospodarką, językami świata i państwami.
Wyszukiwarka
Kategorie
Archiwum
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Wrzesień 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Luty 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Wrzesień 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Kwiecień 2008
- Marzec 2008
- Październik 2007
- Wrzesień 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2007
- Kwiecień 2007
- Marzec 2007
- Luty 2007
- Styczeń 2007
- Listopad 2006
- Październik 2006
- Wrzesień 2006
- Sierpień 2006
- Lipiec 2006
- Czerwiec 2006
- Maj 2006




Komentarze do wpisu „Programista - nałogowiec”
... ehh wczoraj czułem sie fatalnie z tego powodu, że nie mogłem poprogamować. Z tym, że ja tak nie mam na codzien.
A trafiłem na taką uczelnię, że nic się nie programuja – przynajmniej narazie :/
wzs, no ja pod tym względem szkołę mam niezłą, w tym semestrze uczą mnie Javy i C – aplikacje klient – serwer. Do tej pory miałem już parę innych języków w szkole. Może to nawet dobry moment, żeby zareklamować szkołę, bo jest warta polecenia – http://www.wit.edu.pl/
Wszystko pięknie póki piszesz dla siebie, dla zabawy ;) jakby Ci przyszło pisać np. swój 20 CMS, to byś tego tak bardzo nie lubił, w tym momencie ;)
Puppy, mam za sobą CMS, system HR, serwis społecznościowo-muzyczny, system sprzedaży i parę innych, mniejszych lub większych. I pracuję w trzeciej firmie programistycznej. I nadal mi mało programowania. :)
Hehe, skoro to tak bardzo lubisz ;) ja nienawidzę pracy jako programista, to jest nudne, wciąż tylko klep klep klep klep – szczególnie jak termin goni. Co innego dla siebie pisać różne dziwności, dla relaksu. Ja to bym chciał pracować przy wyrębie lasów, siekierą :)
Ehh… oczywiście że programowanie jako praca już tak nie bawi…
Dlatego też ja np. staram sie już nie brać zleceń, a robić cos, na czym sam mogę zarobić. Ot przyjemne, pożytczne i dochodowe.